środa, 5 września 2007

Niesamowicie

Jak się romantycznie zrobiło - powiedziała w 1989 roku Maria Janion, komentując w ten sposób ten specyficzny okres. Jak pisze w swojej książce "Niesamowita Słowiańszczyzna" myślała, że to jest jednocześnie apogeum jak i koniec epoki romantycznej. Niestety jeszcze długo się ona ciągnęła.
Janion ciekawie łączy przeszłość z teraźniejszością, bez ulegania pokusy dosłownego, prostego przełożenia. Jak w ultrafiolecie, pokazuje linki, które gdzieś tam się łączą, a gdzie indziej plączą, tak że nie możliwa staje się odpowiedź.
Nie ma oskarżeń, tylko analiza sygnałów, które mówią np. o ukrytym, nieintencjonalnym "orientalizowaniu" wschodu przez Kapuścińskiego.
Odwołując się do krytyki postkolonialnej E. Saida, który mówił o konstruowaniu opozycji przez kolonizatorów i post -, gdzie racjonalizm, intelektualizm itd. Zachodu przeciwstawia mistyczności i dzikości Wschodu. Podobne mechanizmy odsłania u Kapuścińskiego Janion. Jest to o tyle ciekawe, że po jego śmierci stał się niemal idealnym autorem dla wszystkich. Wszędzie pojawiały się bezkrytyczne analizy jego twórczości. Bo czasem, wydaje mi się, że w Polsce, krytykę rozumie się jako zbeszczeszczenie, wykluczenie i zrównanie z poziomem gruntu.
Rzadko też tzw. "wielcy" wchodzą ze sobą dialog, każdy mówi po swojemu, do swoich, a czasem do tych samych, lecz niewiele jest przypadków kiedy odnoszą się oni do swoich koleżanek/kolegów.
W każdym razie polecam. Bardzo inspirująca książka.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna