wtorek, 22 stycznia 2008

The Band who never played together

Wczoraj w Lokatorze doszło do wymiany energii polsko - włoskiej. Dwójka studentów Studiów Kuratorskich razem z dwójką studentów "kultury wizualnej" z Wenecji (teraz długie zamyślenie jak to jest studiować takie rzeczy w Wenecji. Pomiędzy klasyczną Wenecją z pocztówek i milionem nowych prac, które artyści tam pozostawiają nie tylko przy okazji Biennale).

No więc był to zespół, który faktycznie ze sobą nigdy nie grał. Wspólne jam session miało być próbą "dogadania się" przez muzykę. Pomiędzy kolejnymi kawałkami Ewa i Roberta czytały różne teksty, po polsku i po włosku. Między innymi była to Przyjemność tekstu Rolanda Barthes..."Pokazują mi tekst. Tekst mnie nudzi. Można by powiedzieć, że to bleble. Bleble tekstu to tylko bicie językowej piany powodowane zwykłą potrzebą pisania. "

Więcej ble, ble, ble nie będzie.
Powiem tylko, że szybko dołączyli się inni, w tym ja z harmonijką, Kris z beatboxem, jakieś trąbki przyszły itd.
jeszcze jaki skład:
Ewa - skrzypce, czytanie
Roberta - gitara, czytanie
Kolega Roberty - pianino
Stanisław - saksofon, gameboy
Nie pamiętam kto grał na perkusji, ale perkusja była.



Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna