Po polsku i po angielsku o Haiti i wojnie o niepodległość
Tak się zastanawiam czy nie pisać wersji angielskiej bloga. To miałoby jakiś sens biorąc po uwagę wysiłki wielu czasopism, które usilnie propagują taką formę. A mnie się to podoba, bo myślę sobie, że jak będę mieć więcej czasu to się pouczę angielskiego i będę czytać tylko po angielsku. Więcej czasu jeszcze nie nadeszło.
Ale wersja angielska na blogu to co innego. Większa motywacja. Tylko gdzie ja znajdę koordynatora/kę tłumaczeń, a może znajdzie się ktoś kto będzie mnie poprawiać w komentarzach. Byłoby fajnie.
Na razie tylko po polsku. O polskim kolonializmie i o tym, co to w ogóle znaczy być Polakiem.
Ale to w następnym odcinku. Poszukam trochę o walce polskich legionistów na Haiti. Mam już jeden fajny tekst o haitańskich polonusach.
Ale wersja angielska na blogu to co innego. Większa motywacja. Tylko gdzie ja znajdę koordynatora/kę tłumaczeń, a może znajdzie się ktoś kto będzie mnie poprawiać w komentarzach. Byłoby fajnie.
Na razie tylko po polsku. O polskim kolonializmie i o tym, co to w ogóle znaczy być Polakiem.
Ale to w następnym odcinku. Poszukam trochę o walce polskich legionistów na Haiti. Mam już jeden fajny tekst o haitańskich polonusach.

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna