niedziela, 17 lutego 2008

Przepis na umysłowy beton

Wjedź na terytorium Polski....


Czasem to wystarcza.

Jeżeli jednak potrzebujesz więcej, to udaj się do Politechniki Krakowskiej,
wydział architektury i tam zechciej jakąś książkę. Nie do domu, bez przesady, do czytelni starczy.

Dowiesz się, że możesz owszem, ale tylko raz w roku, więc zastanów się czy przez najbliższe 12 miesięcy nie będziesz bardziej potrzebować zapasów z tego miejsca.

Pytanie: skąd ten bubel? czy ktoś może powiadomić Palikota i poprosić go, żeby stanął również na tym przepisie...

Betonowe umysły....rozbić? wysadzić? kwasem? zasprayować




a to strzeżony raj bajlandii, póki nie zostaniesz klientem nie masz co tam robić.
Kapitalistyczni marzyciele. Piotrusie Pany z laptopami i podwójne tęcze w rocznice urodzin.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna