Przypadek melancholii
Wojciech Bałus pisał o melancholii jako doświadczeniu metafizycznym, związanym z filozoficznym postrzeganiem świata. Wcześniej postrzegana jako choroba psychiczna, jeden z najgorszych temperamentów w klasyfikacji Arystotelesa.
Ponieważ melancholia rządziła na berlińskim biennale, przypomniała mi się książka Bałusa i potrzeba napisania na nowo przejawów melancholii we współczesnym świecie. Autor odwołuje się w swojej książce do prac Chirico, Albrechta Durera, Salvatora Rosy, Anselma Kiefera.
Jest to jednak melancholia czasów przeszłych, wyjątkowa, filozoficzna, ale ukierunkowana na wielkie pytania: o bycie, o czas, koniec...
Prace na berlińskim biennale pytały o to, co obok nas istniejąc, czasem niezauważalnie, wprawia nas w stan refleksji i wejścia w głąb siebie.
Zhao Liang pokazuje nieprzyjazne miasto oraz ludzi, którzy próbują się w nim odnaleźć. Grają w "tenisa", dzikiego golfa, wykonują te medytacyjne, powtarzalne ruchy na tle wysokich, betonowych bloków, na małych skrawkach zielonej przestrzeni. Mały człowiek nie rozgląda się wokół siebie, ale koncentruje na ruchu, działaniu. Jest ono wprawdzie niepraktyczne, niekonieczne, nie przynoszące zysku, ignorujące kontekst, a przez to piękne i wartościowe.
Ponieważ melancholia rządziła na berlińskim biennale, przypomniała mi się książka Bałusa i potrzeba napisania na nowo przejawów melancholii we współczesnym świecie. Autor odwołuje się w swojej książce do prac Chirico, Albrechta Durera, Salvatora Rosy, Anselma Kiefera.
Jest to jednak melancholia czasów przeszłych, wyjątkowa, filozoficzna, ale ukierunkowana na wielkie pytania: o bycie, o czas, koniec...
Prace na berlińskim biennale pytały o to, co obok nas istniejąc, czasem niezauważalnie, wprawia nas w stan refleksji i wejścia w głąb siebie.
Zhao Liang pokazuje nieprzyjazne miasto oraz ludzi, którzy próbują się w nim odnaleźć. Grają w "tenisa", dzikiego golfa, wykonują te medytacyjne, powtarzalne ruchy na tle wysokich, betonowych bloków, na małych skrawkach zielonej przestrzeni. Mały człowiek nie rozgląda się wokół siebie, ale koncentruje na ruchu, działaniu. Jest ono wprawdzie niepraktyczne, niekonieczne, nie przynoszące zysku, ignorujące kontekst, a przez to piękne i wartościowe.

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna