piątek, 29 maja 2009

a ostatnio...

to mysle o jakims domu jakims psie i czyms zielonym.

cieszy i dziki staw i kaczki na nim. szukanie nazw dla tych wszystkich rzeczy, ktore sa male, ale nie niewazne. nie sa niezbedne, nie sa czescia zawodu, ktory wykonuje ani nie zaliczaja sie do ulubionych.
czasem jednak taka kaczka wychodzi na wierzch i wtedy chcialoby sie znac nie tylko ja, ale tez to co rosnie kolo nogi, dlaczego tak, jak sie nazywa, co lubi, czy mozna to zjesc?

siedzac na lawce przed stawem mam kilkadziesiat gatunkow roslin, mam kaczki i kurke wodna ropuchy pajaki male zyjatka wodne dzdzownice i mrowki...itd.
a obok pies, ktory podniecony wilgocia i spacerem zajada ze smakiem trzcine ;)

ha

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna